Henryk Brodaty — najbardziej zasłużony dla Ziemi Trzebnickiej władca z rodu Piastów

Artykuł powstał na podstawie książki Janiny Królińskiej pt.„Książę Henryk Brodaty” wydanej przez Państwowe Zakłady Wydawnictw Szkolnych. Warszawa 1948


Są w polskiej historii postaci, które mimo ogromnej roli, jaką odegrały w dziejach narodu, wciąż pozostają w cieniu bardziej znanych władców. Jedną z nich jest Henryk Brodaty — śląski Piast, prawnuk Bolesława Krzywoustego, gospodarz, wojownik i mąż stanu. Dla Trzebnicy i całego Śląska jest to postać szczególna: fundator klasztoru Cysterek, budowniczy miast i obrońca granic zachodnich. Oto jego historia.


Prawnuk Krzywoustego — od trudnych początków do wielkich ambicji

Henryk Brodaty obejmował rządy na Śląsku w roku 1202 w niełatwych okolicznościach. Polska była wówczas rozbita dzielnicowo — kraj targały waśnie pomiędzy poszczególnymi liniami Piastów, zasada senioratu ustanowiona testamentem Krzywoustego powoli traciła moc, a zachodnie granice wymagały ciągłej obrony przed germańską ekspansją.

Już na progu panowania Henryk doznał dotkliwego niepowodzenia: ambitny stryj, Mieszko Płątonogi, zajął Opole i wymusił na bratanku zarówno ustępstwo terytorialne, jak i wysoką grzywnę. Młody książę nie odpowiedział zbrojną zemstą — wybrał drogę cierpliwej dyplomacji. Ta postawa, spokojne opanowanie i dalekowzroczność polityczna miały stać się jego znakiem rozpoznawczym na kolejne dekady.


Wojownik i dyplomata — droga do zjednoczenia

Polityczna działalność Henryka Brodatego toczyła się na kilku frontach równocześnie. Z jednej strony budował sojusze z innymi książętami — przede wszystkim z Władysławem Laskonogim i Leszkiem Białym — z drugiej zaś wytrwale powiększał swoje państwo, dążąc do zjednoczenia rozbitych ziem polskich.

Uczestniczył w wyprawach krzyżowych przeciw pogańskim Prusom (1222 i 1223), wspólnie z Leszkiem Białym i Konradem Mazowieckim broniąc pogranicza polskiego. W roku 1227, jadąc na zjazd do Gąsawy, cudem ocalał z zasadzki zaplanowanej przez Świętopełka i Władysława Odonicza — zasadzki, w której zginął zdradziecko Leszek Biały. Ciężko ranny Henryk powrócił na Śląsk, by nie złożyć broni.

Po śmierci Laskonogiego w roku 1231, który testamentem przekazał mu prawa do Wielkopolski oraz opiekę nad małoletnim Bolesławem Wstydliwym, Henryk stał się de facto najpotężniejszym spośród Piastów. W roku 1230 zaczął po raz pierwszy używać tytułu księcia Polski i Krakowa, a skupiwszy w swym ręku Śląsk, znaczną część Wielkopolski oraz ziemię krakowską i sandomierską, władał państwem rozciągającym się od Odry i Nysy aż po San i Wieprz. Dojrzewał w nim plan zjednoczenia całej Polski pod berłem śląskich Piastów — i plan ten marzył się mu uwieńczyć koroną królewską.


Obrońca Ziemi Lubuskiej — straż zachodniej granicy

Szczególne miejsce w działalności Henryka Brodatego zajmuje obrona ziemi lubuskiej — nadodrzańskiego pogranicza, na które zaborczym wzrokiem spoglądali margrabiowie łużyccy, landgraf turyński oraz arcybiskup magdeburski.

W roku 1209 margrabia łużycki zdobył Lubusz po pokonaniu Laskonogiego. Henryk Brodaty natychmiast podjął działania: w wyniku zwycięskich walk nie tylko odzyskał Lubusz, ale nawet na pewien czas zawładnął marchią łużycką. W kolejnych latach, podczas walk toczonych w latach 1224–1226 i 1229, konsekwentnie bronił tej ziemi, odbierając wrogom kolejne jej części i odpierając najazdy arcybiskupa magdeburskiego.

Myśl o obronie zachodnich granic przed germańską zaborczością przekazał Brodaty synowi Henrykowi Pobożnemu — i to dziedzictwo okazało się zarówno wzniosłe, jak tragiczne. Śmierć Henryka Pobożnego pod Legnicą w roku 1241 w starciu z Tatarami przerwała tę wytrwałą straż, a niebawem Bolesław Rogatka odstąpił ziemię lubuską Brandenburgii, otwierając drogę germanizacji głęboko w polskie terytoria.


Trzebnica — fundacja życia

Dla mieszkańców Ziemi Trzebnickiej Henryk Brodaty pozostaje przede wszystkim fundatorem klasztoru Cysterek — jednej z najważniejszych budowli sakralnych na Śląsku. W roku 1203 wzniósł klasztor pod wezwaniem św. Bartłomieja w Trzebnicy, wyposażając go w 183 wsie i przeznaczając na budowę ogromną sumę 30 000 grzywien srebra. Fundacja ta była ściśle związana z jego ukochaną małżonką — Jadwigą, córką grafa Bertolda, księcia Meranu. To właśnie Jadwiga, przyszła polska patronka i święta, nadała trzebnickiemu klasztorowi jego duchowy charakter.

Zachowany dokument fundacyjny, zwany przez historyków pierwszą polską ustawą dworską, regulował szczegółowo powinności włościan zamieszkałych w dobrach klasztornych. Wymienione w nim polskie imiona i nazwiska osadników — Radoń, Kwiatek, Chrapek, Goły, Burza, Przybyś — są świadectwem rdzennie polskiego charakteru tych ziem. Brodaty dbał o to, by obok kolonistów obcej narodowości ziemię trzebnickiego klasztoru zamieszkiwali także osadnicy polscy.


Gospodarz i budowniczy — cywilizator Śląska

Henryk Brodaty to pierwszy twórca miejskiej sieci Śląska. W roku 1209 zakłada Lwówek, w 1211 — Złotogórę, w 1235 — Środę Śląską, której prawo, tzw. prawo średzkie, stało się wzorem dla setek wsi i miasteczek w całej Polsce. Pod jego rządami rozkwita Wrocław, który w roku 1241 był już w pełni zorganizowanym miastem na prawie magdeburskim.

Zastawszy kraj lesisty, bagnisty i słabo zaludniony, pozostawił po 36 latach rządów dzielnicę zagospodarowaną, bogatą i zaludnioną. Skarb książęcy zasilały dobrze urządzone kopalnie złota, czynsze i daniny. Wznosił zamki obronne — w ziemi krakowskiej i Wielkopolsce — a na ich straży osadzał śląskie rycerstwo. Wzorem zachodnioeuropejskim zorganizował stałą armię najemną.

Nie zapomniał przy tym o sprawiedliwości wobec ubogich. Chętnie zwalniał od nadmiernych podatków, rozumiał konieczność swobód samorządowych i sprawiedliwie rozdzielał czynsze. Jak odnotowali kronikarze: zjednał sobie miłość ludu nie tylko na Śląsku, ale i w ziemi krakowskiej.


Dziedzictwo Brodatego

Śmierć zabrała Henryka Brodatego w roku 1238, w pełni potęgi i powodzenia, przed zrealizowaniem jego wielkich planów. Nie dożył ani korony, ani pełnego zjednoczenia. Jednak polityczny testament, który po sobie zostawił — trwałe połączenie Śląska z resztą ziem piastowskich — okazał się ideą żywą na długie pokolenia. Do jego programu nawiązał Henryk IV Wrocławski, a pośrednio — dopiero czasy nowożytne.

Dla Trzebnicy dziedzictwo Brodatego jest szczególnie namacalne: w gotyckim kościele klasztornym spoczywają szczątki jego i świętej Jadwigi, a miasto do dziś czerpie z tej historii swoją tożsamość. Henryk Brodaty to nie tylko postać z kart podręczników — to budowniczy, obrońca i gospodarz, który przed ośmioma wiekami nadał tym ziemiom kształt, który przetrwał.


Postać ta ujmuje — jak pisała Janina Królińska — nie tylko celowością i konsekwencją działania na arenie politycznej, nie tylko dzielną obroną ziem zachodnich, lecz także jako przykład twórczej, pionierskiej pracy kulturalnej i cywilizacyjnej.

Ilustracja przedstawiająca rodzinę Henryka Brodatego

Ilustracja przedstawia rodzinę Henryka Brodatego. Miniatura pochodzi ze średniowiecznego rękopisu zwanego Kodeksem Jadwiżańskim (Hedwig Codex), powstałego w 1353 roku na zlecenie Ludwika I brzeskiego.

W centrum ilustracji znajdują się dwie najważniejsze postacie:

  • Henryk Brodaty – książę Śląska i późniejszy władca Krakowa, przedstawiony jako dostojny władca siedzący na tronie.
  • Święta Jadwiga Śląska – jego żona, ukazana obok niego z aureolą podkreślającą jej świętość.

Oboje siedzą na podwyższeniu przypominającym tron lub ławę książęcą. Ich postawa jest spokojna i majestatyczna, co podkreśla rangę dynastii.

Po obu stronach rodziców zgromadzone są dzieci książęcej pary, opatrzone łacińskimi podpisami:

  • Gertruda (Gertrudis abbatissa trebnicensis) – córka Henryka i Jadwigi, późniejsza ksieni klasztoru w Trzebnicy.
  • Agnieszka (Agnes)
  • Zofia (Sophia) – ukazana jako postać kobieca, klęcząca u dołu kompozycji po lewej stronie.
  • Konrad (dux Conradus) – przedstawiony u dołu sceny po prawej stronie. Historyczny Konrad zmarł jako dziecko (ok. 1213 r.), nigdy nie sprawując władzy książęcej; tytuł dux na miniaturze ma charakter honoryfikatywny.
  • Henryk Pobożny (Henricus) – przyszły władca Śląska, który zginął w przegranej bitwie z Mongołami pod Legnicą 9 kwietnia 1241 roku.
  • Bolesław (dux Boleslaus)

Dwie postacie u dołu sceny – Zofia i Konrad – zwrócone są ku sobie gestem, co podkreśla więzi rodzinne.

Miniatura wykonana jest w stylu gotyckiego malarstwa książkowego: postacie mają wydłużone proporcje i delikatne rysy twarzy, zastosowano stonowane barwy – głównie czerwienie, błękity i ochry. Nad postaciami umieszczono łacińskie podpisy identyfikujące członków rodziny. Rysunek ma charakter symboliczny, a nie realistyczny – ważniejsze było ukazanie rangi i relacji rodzinnych niż dokładne odwzorowanie wyglądu.

Ilustracja ma dużą wartość historyczną: ukazuje dynastię Piastów śląskich i jest jednym z najstarszych przedstawień rodziny Henryka Brodatego. Miniatury z Kodeksu Jadwiżańskiego stanowią dziś jedno z najważniejszych źródeł ikonograficznych dotyczących historii Śląska w XIII wieku.

Święta Jadwiga modląca się przy chorym Henryku Brodatym

Miniatura pochodzi z tego samego Kodeksu Jadwiżańskiego co poprzednia ilustracja. Rycina ukazuje Henryka Brodatego leżącego na łożu chorego pod baldachimem, a przy jego nogach klęczy w modlitwie święta Jadwiga Śląska – z aureolą i złożonymi dłońmi.

Tekst u góry głosi:

„Hic orat sancta Hedwigis marito suo Henrico dicto cum barba dormiente”
— „Tu święta Jadwiga modli się za swego męża Henryka zwanego Brodatym, gdy ten śpi [lub: jest chory]”

Ciekawostki

I. AKT FUNDACJI DLA KLASZTORU CYSTEREK W TRZEBNICY

1. Daniny i robocizny ludności poddanej na rzecz właściciela ziemi (1204) (w skróceniu)

…Ja, Henryk, książę Śląska, wiadomo czynię obecnym i przyszłym, że budując klasztor św. Bartłomieja w Trzebnicy, tych służebników i sługi wraz z ich potomstwem nadałem prawem wieczystym na służbę dziewicom poświęconym Bogu.

Owi, którzy zowią się gośćmi, taką daninę powinni płacić: każdy z nich dwie miary pszenicy, dwie żyta, dwie owsa, w mierze św. Wojciecha, i donicę miodu św. Wojciecha. Jeżeli ma 4 lub więcej wołów, lub 2 woły i konia, to tyle, a jeżeli ma tylko 2 woły lub konia, winien połowę powyższej należytości; który cudzymi wołami własną uprawia ziemię, miarę żyta, orzący cudzymi wołami cudzą ziemię, miarę owsa. Każdy z nich obowiązany jest zżąć 5 kóp (zboża) i skosić 3 wozy siana…

…Każdy z łagiewników, komorników, piekarzy winien dawać 20 denarów, prócz łagiewnika Radosza, syna Poniata, który zboże winien dawać tak, jak gość, ale miodu nie.

Winiarz Zwarysz, z czeladzi książęcej, zamiast wszelkich danin winnicę powinien uprawiać, a szewc Wnorysz winien służyć szydłem.

Bednarze Ostasz i Wojen, syn Racława, za całą daninę mają dostarczać na Wielkanoc beczkę, lagiew, konewkę i donicę i zawsze naprawiać stare naczynia.

Bartnik Ździebąd, jak długo tamże obsługuje barci, ma płacić donicę miodu św. Wojciecha, lecz gdyby przestał on lub jego synowie, niech płaci tyle, ile każdy gość.

Borys i Zbąd, których książę zwolnił spośród dziesiętników z Banowie, mają rocznie dawać klasztorowi po 80 kół, gdyby mieli 6 wołów lub równoważnik (w koniach), jeżeli zaś po 4 woły, każdy 50 kół, jeżeli dwa — 28.

W Węgrzynowie wszyscy narocznicy…; każdy z nich mający 4 woły lub 2 i konia winien donicę miodu św. Wojciecha, kto 2 woły lub konia, to połowę; a nadto 20 denarów i miarę owsa; kto obcymi wołami swoją lub cudzą uprawia ziemię, 12 denarów.

W Malechowie kucharze…, z których każdy mający woły winien miarę pszenicy, a drugą owsa; jeżeli dwóch posiada jeden pług, do jednego czynszu są obowiązani; kto własną lub cudzą ziemię cudzymi wołami orze, miarę owsa…

W Szczytkowicach gościelagiewnicy…, z których każdy donicę miodu św. Wojciecha, tokarze…, z których każdy winien 15 mis i 100 czarek na Boże Narodzenie, tyleż na Wielkanoc i tyleż na św. Bartłomieja.

W Kliszowie… łowcy lisów…, z których każdy, jeżeli ma 4 woły, winien 60 denarów…

Wszyscy wyżej wymienieni, prócz winiarzy, w zamian za wszystkie roboty na rzecz księcia obowiązani są pracować w Trzebnicy 6 tygodni, mianowicie 2 po oktawie Wielkanocy, 2 po oktawie Zielonych Świątek, 2 przed świętem św. Marcina; każdy z nich ma zżąć 5 kóp (zboża), skosić 3 wozy siana na łąkach kościelnych, a w przejeździe księcia mają dostarczyć 2 wozy i 2 stróżów z całego ujazdu, i przewód dawać rycerski. Nadto mają być sądzeni tylko przez własnego sędziego, lecz gdyby zachodziła większa sprawa, to wtedy wobec księcia lub tylko wrocławskiego kasztelana; wszyscy płacą niwne: kto ma 4 woły lub 2 woły i konia, ten płaci 2 koguty, 2 sery i 10 jaj; kto 2 woły lub konia, połowę; oraz cudzymi wołami orzący — koguta lub ser i 5 jaj…

Roku od Wcielenia Pańskiego 1204…


2. Powinności rybaków (r. 1203 i 1204 — w wyjątkach)

a) (…Nadaję nadto klasztorowi w Trzebnicy) inną włość, zwaną Kotowice, wraz z ludźmi, którą również całą wokół ubezpieczyłem stałymi granicami, tam zaś nadałem jezioro i zastawę dla łapania ryb na użytek służebniczek Boga. Obowiązani zaś są nadani przeze mnie rybacy dawać im w każdą środę rożen obciążony rybami, który po polsku zwie się (miecz) mech, podobnie w piątek, w sobotę zaś połowę. Aby mieszkańcy tejże wsi tym łatwiej mogli się oddawać łowieniu ryb i innym pożytecznym dla klasztoru czynnościom, postanowiłem, by wolni byli od wszelkiej daniny publicznej i od ciężaru wszelkich robocizn moich, z tym jednak wyjątkiem, że gdy mi wypadnie obok przejeżdżać, mają dać dwa wozy i dwóch stróżów. Także przewód prowadzić będą tylko taki, jak ludność rycerzy…

b) …Rybacy z Kotowic: Radoń… Goły, Chrapek, Burza, Przybyś, Cicho… (razem 21 ojców rodzin). Każdy z nich ma dawać wiązkę ryb, która się nazywa niech, w środę, drugą w piątek, trzecią dwaj z nich w sobotę. Kto by zaś w ten sposób nie chciał lub nie mógł dawać ryb, obowiązany jest dawać miodu dwie urny św. Wojciecha (gnieźnieńskie) i miarę pszenicy, a drugą żyta.


II. PRZYWILEJ DLA KLASZTORU CYSTERSÓW W LUBIĄŻU Z R. 1211

Przywilej handlowy
(Henryk Brodaty, książę Śląska, klasztorowi Cystersów w Lubiążu)

…pozwalamy nadto pomienionyrn braciom lubiąskim, ażeby raz do roku udawali się dwoma okrętami na Pomorze po śledzie, a dwa razy do roku podobnież dwoma okrętami do Gąbina lub do Lubusza, mianowicie celem przywiezienia soli, (dążąc) swobodnie bez opłaty cła przez całą ziemię podległą naszemu władztwu; albo też gdyby nie chcieli lub nie mogli wyprawiać się na okrętach, to pozwalamy magistrowi każdego dworu (folwarku) przechodzić przez całą naszą ziemię bez opłaty cła z 40 wozami po sól rocznie z tym, że gdyby za jednym razem każdy z nich nie miał tylu wozów, to może wyprawić się dwa lub trzy razy, byle tej liczby nie przekroczył. By zaś to wszystko na wieki pozostało niewzruszone, poleciliśmy spisać niniejszy dokument i umocnić go pieczęcią naszą i zarazem księdza biskupa (wrocławskiego). Dan r. 1211, w Rokim icy…

Artykuł powstał z wykorzystaniem AI

  • Andrzej Podrez

    Mieszkam w gminie Wisznia Mała od prawie 20 lat. Od lat obserwuję nierówne traktowanie mieszkańców mniejszych miejscowości, takich jak Wysoki Kościół. Brak realnego dialogu i perspektyw na zmianę, skłonił mnie do stworzenia tej kolejnej, nowej odsłony niniejszego portalu jako miejsca niezależnej analizy działań władz gminy.

    Related Posts

    Pięć pytań do wójta Jakuba Bronowickiego

    Do wójta gminy Wisznia Mała trafił interesujący wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Fundacja Sieć Obywatelska „Razem dla mieszkańców” pyta o pięć spraw, które mogą zainteresować wielu mieszkańców: dalsze losy budowy…

    Czytaj dalej
    Dzwony Pokoju dla Europy – do Polski powróci około 50 zabytkowych dzwonów

    W ostatnim artykule pt. „Zabytkowe dzwony wracają do Bazyliki w Trzebnicy” tylko krótko wspomniałem o projekcie „Dzwony Pokoju dla Europy”, choć to właśnie on umożliwił ten historyczny powrót. Dziś chciałbym…

    Czytaj dalej

    Historia

    Dzwony Pokoju dla Europy – do Polski powróci około 50 zabytkowych dzwonów

    Dzwony Pokoju dla Europy – do Polski powróci około 50 zabytkowych dzwonów

    Zabytkowe dzwony wracają do Bazyliki w Trzebnicy

    Zabytkowe dzwony wracają do Bazyliki w Trzebnicy

    Dzieje Polski na dziesięciu mapach Lucjana Tatomira

    Dzieje Polski na dziesięciu mapach Lucjana Tatomira

    Trzebnica i Wrocław w Kronice Norymberskiej

    Trzebnica i Wrocław w Kronice Norymberskiej

    Henryk Brodaty — najbardziej zasłużony dla Ziemi Trzebnickiej władca z rodu Piastów

    Henryk Brodaty — najbardziej zasłużony dla Ziemi Trzebnickiej władca z rodu Piastów

    Historia polityczna Ziemi Trzebnickiej: Od pierwszych Piastów do odrodzenia samorządu

    Historia polityczna Ziemi Trzebnickiej: Od pierwszych Piastów do odrodzenia samorządu

    Życie świętej Jadwigi, księżnej Śląska

    Życie świętej Jadwigi, księżnej Śląska

    Śląsk na mapie Homanna — Księstwo Oleśnickie na rozdrożu epok

    Śląsk na mapie Homanna — Księstwo Oleśnickie na rozdrożu epok

    Trzeba nic? O pochodzeniu nazwy Trzebnicy – między językiem a legendą

    Trzeba nic? O pochodzeniu nazwy Trzebnicy – między językiem a legendą

    Opowieści z Cerekwicy jako zwierciadło losów mieszkańców powiatu trzebnickiego

    Opowieści z Cerekwicy jako zwierciadło losów mieszkańców powiatu trzebnickiego

    Mapy świadkami historii. Wisznia Mała 1887 i 1937 – od Cesarstwa do III Rzeszy

    Mapy świadkami historii. Wisznia Mała 1887 i 1937 – od Cesarstwa do III Rzeszy

    Historia powiatu trzebnickiego i Ziemi Trzebnickiej 1138-1945r.

    Historia powiatu trzebnickiego i Ziemi Trzebnickiej 1138-1945r.

    Pod naszymi stopami: geologiczna mapa Wiszni Małej z 1926 roku

    Pod naszymi stopami: geologiczna mapa Wiszni Małej z 1926 roku

    Ponad 3000 lat osadnictwa na terenie Gminy Wisznia Mała

    Ponad 3000 lat osadnictwa na terenie Gminy Wisznia Mała

    Opowieść o Wysokim Kościele – wsi zapisanej w krajobrazie

    Opowieść o Wysokim Kościele – wsi zapisanej w krajobrazie

    Piotrkowiczki – od owalnicy do wielodrożnicy

    Piotrkowiczki – od owalnicy do wielodrożnicy

    Między krzyżem a rzeką. Historia Krzyżanowic

    Między krzyżem a rzeką. Historia Krzyżanowic

    Wisznia Mała – historia zapisana w codzienności

    Wisznia Mała – historia zapisana w codzienności

    Tam, gdzie historia nie potrzebuje pomnika – Szewce

    Tam, gdzie historia nie potrzebuje pomnika – Szewce