Na tej piętnastej sesji Rady Gminy Wisznia Mała dominowały trzy tematy: bezpieczeństwo (straż, policja, lasy), drogi i chodniki (z ostrymi zarzutami o lekceważenie pieszych), oraz finanse i inwestycje – od nowej szkoły i przedszkola po rosnące zadłużenie i gwarancje dla spółki wodociągowej. Pojawiło się też kilka wątków, których w lakonicznych protokołach zwykle się nie wybija: brak chętnych na dyrektora nowej szkoły, dramatyczne opisy stanu chodników oraz fakt, że gmina formalnie odrzuca część postulatów ekologicznych mieszkańców, zasłaniając się brakiem podstawy prawnej.
Bezpieczeństwo: straż, policja, lasy
Pod nieobecność klasycznego sprawozdania wójta na początku sesji cały blok „bieżących spraw” zastąpiły trzy prezentacje o bezpieczeństwie: Państwowej Straży Pożarnej, policji i Nadleśnictwa Oborniki Śląskie. Wszystkie trzy pokazały, że gmina Wisznia Mała jest mocno obciążona interwencjami, a jednocześnie władze centralne i samorządowe chętnie chwalą się wsparciem finansowym – choć problemy systemowe (braki kadrowe w policji, rosnące zagrożenia) wciąż zostają na dole, u mieszkańców.
- Straż pożarna: w powiecie było 1941 wyjazdów w 2024 r., o ok. 50% więcej niż rok wcześniej, głównie przez powodzie i wichury. W samej gminie Wisznia Mała odnotowano wzrost pożarów z 42 do 48 oraz skok miejscowych zagrożeń (wszystko „nie-pożarowe”) z 107 do 199, co dało łącznie 263 wyjazdy jednostek – bardzo dużo jak na jedną gminną OSP w systemie.
- OSP Wisznia Mała: jedyna jednostka w gminie w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym obsługuje nie tylko gminę i powiat, ale też wyjeżdżała do dużych pożarów m.in. w Górze, we Wrocławiu, Jelczu i innych miejscowościach, a jej remiza jest modernizowana za ok. 1 mln zł (500 tys. na sprzęt, 500 tys. na budynek) zdobyte m.in. dzięki najwyższej frekwencji w wyborach parlamentarnych.
- Policja: w gminie odnotowano 1646 interwencji w 2024 r. (na tle ok. 21 tys. w całym powiecie), 22 przestępstwa, w tym 44 kradzieże i aż 8 kradzieży pojazdów – policja wprost mówi, że bliskość Wrocławia sprzyja szybkim ucieczkom złodziei „w wrocławski tłum”. Był jeden śmiertelny wypadek (motocykl w Krzyżanowicach) i 7 wypadków z rannymi, a jednocześnie komenda ma 24 wakaty, co przy stale rosnącej liczbie oszustw „na wnuczka” (po kilkanaście zgłoszeń dziennie w powiecie, pojedyncze straty sięgające 300 tys. zł) pokazuje realne ograniczenia systemu.
- Lasy Państwowe: nadleśnictwo zarządza ok. 14 tys. ha lasów, z czego ok. 1300 ha leży na terenie gminy, głównie w dwóch kompleksach (m.in. lasy w rejonie Malina, Mienic i Ozorowic), a na obszarze gminy znajdują się ważne formy ochrony przyrody: fragment obszaru Natura 2000 Dolina Widawy oraz obszar chronionego krajobrazu Wzgórza Trzebnickie wokół Piotrkowiczek i Mienic. Nadleśnictwo samo przyznało, że część świeżo ustanowionych pomników przyrody w powiecie już uschła lub została powalona przez wichurę – co pojawia się w kontekście postulatów organizacji ekologicznych.
Drogi i spór o chodniki
Najostrzejsza, najbardziej „żywa” część sesji dotyczyła dróg powiatowych i bezpieczeństwa pieszych, zwłaszcza na ciągu Krzyżanowice–Psary oraz drodze Krzyżanowice–Pasikowice. Tu widać wyraźny rozdźwięk między tym, jak mieszkańcy i sołtysi widzą stan infrastruktury, a jak tłumaczą się władze powiatu i gminne kierownictwo – i to są fragmenty, których w wygładzonym protokole zwykle się nie podkreśla.
- Radny Tomasz Borowiec z Krzyżanowic publicznie zarzucił Zarządowi Dróg Powiatowych w Trzebnicy (reprezentowanemu przez zastępcę dyrektora Bruno Końskiego), że podczas budowy ciągu pieszo–rowerowego Krzyżanowice–Psary wykonawca „zabiera chodnik”, ustawia tylko pachołki i nie zapewnia żadnych bezpiecznych, tymczasowych przejść dla pieszych – ludzie z pętli autobusowej w Polanowicach idą więc po jezdni, w coraz większym ruchu. Borowiec zwrócił też uwagę na absurdalny znak zakazu ruchu pieszych od strony Wrocławia, ustawiony bez wyznaczenia alternatywnej trasy.
- Dyrektor ZDP przyznał, że obwód ma zaledwie pięciu pracowników do koszenia i czyszczenia, a część robót zleca zewnętrznie dopiero wtedy, gdy pozwala na to budżet, jednocześnie broniąc się, że „poboczem piesi mogą się poruszać zgodnie z prawem o ruchu drogowym”, więc nie musi ono być nawet specjalnie oznaczone. Wprost powiedział, że intensywniejsze koszenie i czyszczenie chodników oznaczałoby rezygnację z części inwestycji drogowych, bo „każdy budżet ma swoje granice”.
- Radny i sołtysi (m.in. z Krzyżanowic i Ozorowic) podawali konkretne przykłady ciągów pieszo–rowerowych, które z dwóch metrów szerokości zamieniły się praktycznie w 70 cm ścieżkę przez zarośla (np. odcinek Krzyżanowice–Pasikowice), oraz sytuacje, gdzie „sprzątanie chodnika” sprowadzało się do kilkudziesięciu metrów prac przy całej miejscowości. Żądali jasnego harmonogramu utrzymania, bo dziś – jak mówili – zgłoszenia od mieszkańców wiszą miesiącami, a odpowiedzi przychodzą po 3–4 miesiącach bez realnego efektu w terenie.
- Przewodnicząca Małgorzata Ottenbreit i wójt Jakub Bronowicki próbowali tonować emocje, przypominając, że „to nie jest koncert życzeń” i że powiat ma ograniczone środki, ale jednocześnie prosili dyrektora o poprawę tymczasowej organizacji ruchu, zwłaszcza tam, gdzie przez miesiące utrudniony jest ruch pieszych. Wójt podkreślił, że kluczowe są inwestycje już dofinansowane (np. przejścia dla pieszych przy osiedlach i szkołach), bo pieniądze zewnętrzne są jednorazowe i trzeba je wykorzystać, ale problemy z podstawowym utrzymaniem chodników de facto pozostały bez konkretnego terminu rozwiązania.
Oświata, żłobek i profilaktyka społeczna
W części „społecznej” gmina pokazała się z dwóch stron: z jednej – jako samorząd, który rozwija ofertę dla dzieci i młodzieży (placówka wsparcia dziennego, nowy żłobek, nowa szkoła), z drugiej – jako pracodawca, który do niedawna nie był w stanie zaproponować dyrektorom szkół wynagrodzenia konkurencyjnego wobec zwykłej etatowej pensji nauczyciela.
- Program przeciwdziałania alkoholizmowi i narkomanii: pełnomocniczka wójta Agnieszka Garda-Skałuszny przedstawiła realizację uchwalonego na lata 2023–2026 programu, rozszerzonego w 2024 r. m.in. o finansowanie placówki wsparcia dziennego i modernizację placów zabaw ze „starych”, niewykorzystanych środków. Dotychczasowe dwie świetlice środowiskowe (Mienice, Ozorowice) zostały wchłonięte przez gminną placówkę wsparcia dziennego, która pod koniec 2024 r. zaczęła działać już w pięciu sołectwach.
- Żłobek w Krynicznie: rada uchwaliła wysokość opłat za pobyt i wyżywienie w nowej gminnej jednostce oraz zasady ulg. Dyrektor wskazała, że zmiana przepisów („Aktywny rodzic – aktywnie w żłobku”) oznacza, iż część kosztów będzie pokrywana świadczeniem państwowym, ale gmina nadal musi ustalić stawki maksymalne; to w praktyce przerzuca część presji finansowej z budżetu gminy na rodziców, choć formalnie mówi się o „dostosowaniu do ustawy”.
- Płace dyrektorów szkół: uchwała podnosząca dodatek funkcyjny dla dyrektorów i wicedyrektorów do poziomu nawet 6 tys. zł została uzasadniona wprost tym, że dotychczas „nie opłacało się być dyrektorem”, bo lepiej wychodziło się finansowo jako zwykły nauczyciel. Wójt przyznał, że konkurs na dyrektora nowego zespołu szkolno–przedszkolnego w Wiszni Małej zakończył się brakiem kandydatów i dopiero podniesienie dodatków oraz namówienie jednej z mieszkanek gminy dało nadzieję, że od września ktoś w ogóle podejmie się prowadzenia tej placówki (szkoła + przedszkole + żłobek).
Finanse gminy i inwestycje
Od strony finansowej sesja to cały pakiet uchwał: zmiany w budżecie na 2025 r., korekty wieloletniej prognozy finansowej, nowe limity zadłużenia oraz poręczenie dużej pożyczki dla Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Wiszni Małej. Zestawienie tych decyzji z listą inwestycji pokazuje kierunek: gmina mocno inwestuje, ale za cenę rosnącego długu i coraz większego wykorzystania instrumentów dłużnych.
- Budżet 2025: dochody zwiększono do ok. 120,9 mln zł, wydatki do ok. 141,8 mln zł, co oznacza deficyt rzędu 12,7 mln zł – do sfinansowania m.in. przychodami z kredytów, pożyczek i obligacji. W WPF dopisano nowe zadania inwestycyjne i skorygowano wartości trwających zadań, w tym drogowych i oświatowych.
- Zadłużenie: rada upoważniła wójta do emisji obligacji komunalnych na 8,6 mln zł (refinansowanie wcześniejszych kredytów i pokrycie deficytu) oraz do zaciągania krótkoterminowych zobowiązań do 3 mln zł na tzw. „przejściowy deficyt”. Dodatkowo gmina udziela poręczenia dla pożyczki Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej na 2,389 mln zł na budowę dwóch zbiorników wody na stacji uzdatniania w Machnicach – co wprost łączy się z narastającym problemem zaopatrzenia w wodę przy rosnącej liczbie mieszkańców.
- Inwestycje drogowe: przyjęto uchwałę zaliczającą ulicę Kwiatową w Szewcach do kategorii dróg gminnych publicznych jako warunek utrzymania dofinansowania z PROW 2014–2020 na jej przebudowę. Wójt wymienił też przygotowywane projekty: drogi na osiedlach Słoneczno i Na Skarpie we Wysokim Kościele (pozwolenia na budowę w toku), koncepcje chodników i ciągów rowerowych m.in. w Szewcach (ul. Wrocławska), Mienicach (ul. Bzowa), Psarach (Rakowska), Malinie (Wierzbowa), Krzyżanowicach (Jaśminowa) oraz w Pierwoszowie (Sportowa i Wierzbowa).
- Cyklostrada i ścieżki rowerowe: Dolnośląska Cyklostrada przez gminę ma cztery odcinki (m.in. w Pierwoszowie oraz wzdłuż drogi powiatowej do Wiszni Małej i w stronę Piotrkowiczek) i wymaga wykupów gruntów oraz decyzji ZRID, co już dziś spowalnia całe przedsięwzięcie. Równolegle gmina ma zapewnione ok. 1,5 mln zł zewnętrznych środków na ciąg rowerowy Malin–Ligota Piękna, ale dalsza rozbudowa zależy od tego, czy znajdzie się wkład własny w coraz bardziej napiętym budżecie.
- Szkoła i przedszkole: trwa budowa nowej szkoły podstawowej w Wiszni Małej, gdzie 25 czerwca wmurowano akt erekcyjny w obecności dolnośląskiej kurator oświaty. W Krynicznie nowe przedszkole (z częścią żłobkową) jest praktycznie gotowe, czeka jedynie na odbiory i pozwolenie na użytkowanie – dopiero wtedy rodzice zobaczą realny efekt uchwalonych na sesji opłat.
Przyroda, petycje i rekultywacja
Wśród uchwał znalazły się też decyzje „na styku” z tematyką, której władze nie lubią nagłaśniać: odpowiedź na petycję w sprawie pomników przyrody oraz formalne zakończenie udziału gminy w spółce zajmującej się rekultywacją dawnych wysypisk. Oba wątki pokazują, że gmina robi dokładnie tyle, ile musi – ani kroku więcej.
- Petycja o pomniki przyrody: mieszkaniec (lub organizacja) domagał się m.in. aktualizacji uchwał o pomnikach przyrody oraz systematycznych raportów o ich stanie. Gmina zgodziła się jedynie na dostosowanie prawa miejscowego do stanu faktycznego w rejestrach (chodzi m.in. o dąb w Machnicach) oraz formalne przeniesienie nadzoru nad tym pomnikiem na wójta, ale wprost odrzuciła żądanie okresowych raportów jako „bezzasadne”, bo ustawy nie nakładają takiego obowiązku.
- Rekultywacja wysypisk: wójt poinformował o zakończeniu działalności spółki „Dolnośląski Projekt Rekultywacyjny”, która zajmowała się rekultywacją m.in. dawnych wysypisk w Piotrkowiczkach i Mienicach. Teraz przez ok. 50 lat obowiązek monitoringu (badania wód i powietrza wokół składowisk) spada na Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej, czyli de facto na gminę – bez żadnych pieniędzy „na start”, bo wszystkie wcześniejsze wpłaty udziałowców zostały skonsumowane na bieżącą działalność spółki.
Jeśli interesuje Cię któryś z tych wątków głębiej (np. dokładne liczby z budżetu, szczegóły programu profilaktyki, pełna wymiana zdań o konkretnym chodniku w Twojej miejscowości), mogę przygotować osobny, bardziej szczegółowy materiał tylko o tym fragmencie sesji.
Uwaga: Publikowany materiał nie stanowi protokołu ani stenogramu sesji Rady Gminy. Jest to autorskie opracowanie, streszczenie i analiza przebiegu sesji przygotowane z wykorzysteniem sztucznej inteligencji, na podstawie publicznie dostępnego nagrania wideo. Wykorzystano transkrypcję automatyczną (video-to-text), dlatego możliwe są drobne błędy językowe lub fonetyczne. Materiał ma charakter informacyjny i publicystyczny i nie zastępuje oficjalnych dokumentów ani nagrania. Pełne nagranie sesji dostępne jest w serwisie eSesja.tv.






















