Trzebnica i Wrocław w Kronice Norymberskiej

Kronika Norymberska (Liber Chronicarum, niem. Schedelsche Weltchronik) to jedno z najważniejszych dzieł wczesnego drukarstwa europejskiego. Wydana w 1493 roku w Norymberdze przez drukarza Antona Kobergera, została napisana przez humanistę i lekarza Hartmanna Schedla (1440–1514). Kronika ukazała się w dwóch wersjach językowych – łacińskiej i niemieckiej – i liczyła ponad 600 stron z blisko 1800 drzeworytami, wykonanymi w warsztacie Michała Wolgemuta i Wilhelma Pleydenwurfa, mistrzów, u których uczył się sam Albrecht Dürer.

Dzieło to przedstawia historię świata od stworzenia po czasy współczesne autorowi, łącząc tradycję biblijną z kronikarską i encyklopedyczną. Szczególne miejsce zajmują w nim opisy europejskich miast, żywoty świętych, biografie władców i papieży. Kronika Norymberska jest nie tylko źródłem historycznym, lecz również arcydziełem sztuki książkowej późnego średniowiecza.


Trzebnica i święta Jadwiga Śląska w Kronice

Trzebnica pojawia się w Kronice Norymberskiej w kontekście życiorysu świętej Jadwigi Śląskiej (Hedvigis, Hegwidis), patronki Polski i Śląska. To właśnie Jadwiga ufundowała w Trzebnicy w 1203 roku pierwszy żeński klasztor cysterski na ziemiach polskich, który stał się centrum duchowości i kultury na Śląsku. W klasztorze tym ksieni została jej córka Gertruda, a sama Jadwiga spędziła tu ostatnie lata życia i tu spoczęła po śmierci w 1243 roku. Kanonizował ją papież Klemens IV w 1267 roku.

W Kronice Schedla Jadwiga przedstawiona jest zarówno w postaci drzeworytu – jako święta trzymająca w ręku model kościoła (symbol fundacji klasztornej), co jest bezpośrednim odniesieniem do Trzebnicy – jak i w formie łacińskiego tekstu hagiograficznego.


Tekst oryginalny (łaciński)

Poniżej fragment tekstu z Kroniki Norymberskiej (fol. CCXVI) dotyczący świętej Jadwigi i Trzebnicy:

Hedwigis ducissa Poloniae, vidua mire sanctitatis, pium genus a Bertoldo marchione Badensi, duce Meraniae, traxit; mater eius Agneta fuit ex marchionibus Orientis et comitibus de Rochlitz. In oppido Trebnitz monasterium ordinis Cisterciensis longe a patria sua exstruxit, cui filiam suam Gertrudem cum multis virginibus praefecit. Post obitum mariti vitam ibi caelibem duxit. Inter imagines quas venerabatur, beatae Virginis eburneam miro amore amplectebatur, eamque in manibus gestans nec in morte dimisit. Tandem cum in omni virtute et abstinentia vitam produxisset longam, felici fine quievit; quam Clemens papa ob crebra miracula inter sanctas retulit.


Tłumaczenie na język polski

Jadwiga, księżna polska, wdowa o niezwykłej świętości, potomkini Bertolda, markiza Badenii, księcia Meranii; jej matka Agnieszka była jedną z markizów Wschodu i hrabiów Rochlitz. W mieście Trebnitz zbudowała klasztor cystersów, daleko od ojczyzny, i powierzyła go swojej córce Gertrudie wraz z wieloma dziewicami. Po śmierci męża żyła tam w celibacie. Spośród wizerunków, które czciła, z niezwykłą miłością obejmowała wykonany z kości słoniowej wizerunek Najświętszej Maryi Panny i niosąc go w dłoniach, nie puściła go po śmierci. W końcu, po długim życiu w pełnej cnocie i wstrzemięźliwości, zaznała szczęśliwego końca; papież Klemens, za jej częste cuda, zaliczył ją do świętych.


Komentarz

Wzmianka o Trzebnicy w Kronice Norymberskiej wpisuje ją w obieg europejskiej pamięci historycznej przełomu XV i XVI wieku. Fakt, że Schedel umieścił Jadwigę i jej dzieło fundacyjne w swoim monumentalnym kompendium wiedzy o świecie, świadczy o znaczeniu, jakie Trzebnica i jej klasztor miały w oczach ówczesnych humanistów i kronikarzy. Drzeworyt przedstawiający świętą z modelem kościoła – niemal z pewnością odnoszący się do bazyliki trzebnickiej – był powielany w całej Europie, utrwalając obraz Trzebnicy jako miejsca świętego i historycznie doniosłego.


Nakład i zachowane egzemplarze

Kronika Norymberska ukazała się w dwóch równoległych edycjach: łacińskiej (Liber Chronicarum) oraz niemieckiej (Schedelsche Weltchronik). Obie wyszły spod pras drukarni Antona Kobergera w 1493 roku, drukowane z tych samych klocków drzeworytniczych – tekst i ilustracje były zatem identyczne w każdym odbitym egzemplarzu. Nakład wersji łacińskiej szacuje się na około 1400–1500 egzemplarzy, wersji niemieckiej na 700–1000 egzemplarzy – jak na ówczesne czasy były to liczby wyjątkowo wysokie.

Cena książki była znaczna, lecz nabywca mógł zdecydować się na dodatkowe wykończenie. Zamożniejsi zlecali ręczne kolorowanie drzeworytów miniaturzystom lub warsztatom iluminatorskim. Praca ta wykonywana była już po zakupie książki, co oznacza, że każdy kolorowany egzemplarz jest dziś de facto unikatem: artyści dobierali własne barwy, pracowali różnymi technikami i z różną starannością. Egzemplarze niekolorowane pozostawały czarno-białe, lecz były równie kompletne i czytelne.

Do dziś na świecie przetrwało około 400 egzemplarzy w różnym stanie zachowania, rozproszonych po bibliotekach i kolekcjach prywatnych niemal całej Europy oraz obu Ameryk.


Trzy egzemplarze – trzy oblicza tej samej kroniki

Dla zilustrowania powyższych różnic warto zestawić trzy zachowane karty przedstawiające Jadwigę i Trzebnicę:

Egzemplarz I – wersja łacińska, kolorowana (fol. CCXVI)
Drzeworyt ręcznie kolorowany, prawdopodobnie przez warsztat norymberski lub augsburski. Strój świętej w odcieniach błękitu i zieleni, aureola złocona, model kościoła wyraźnie zaznaczony. Tekst łaciński pod nagłówkiem „S. Hegwidis”.

Egzemplarz II – wersja łacińska, niekolorowana (fol. CCxliiii)
Identyczny drzeworyt i tekst, lecz bez kolorowania. Widoczne surowe kreski drzeworytu, bez żadnych pigmentów. Pozwala dobrze ocenić kunszt samego rysunku.

Egzemplarz III – wersja niemiecka („Das sechst alter der welt”)
Tekst przetłumaczony na język niemiecki przez Georga Alta. Nagłówek brzmi „Sant Hedwig”, opis Trzebnicy podany po niemiecku: „Dise heilige hedwig hat ein edels closter cisterciẽ ordens zü trebnitz mit vert von preßlaw gebawẽ…” – czyli „Ta święta Jadwiga ufundowała szlachetny klasztor zakonu cysterskiego w Trzebnicy przywiezionymi [mniszkami] z Preszlau…”. Egzemplarz niekolorowany.

Zestawienie tych trzech kart pokazuje, jak jedno i to samo dzieło mogło trafiać do różnych odbiorców w różnej formie – a mimo to za każdym razem Trzebnica i święta Jadwiga zajmowały w nim swoje stałe, godne miejsce.


W Kronice Norymberskiej nie mogło oczywiście zabraknąć również wzmianki o Wrocławiu:

Wrocław — znakomite i sławne miasto Śląska, bardzo znane wśród narodów germańskich i sarmackich. Jest to rozległe miasto położone nad brzegami Odry. Śląsk jest prowincją Niemiec nawadnianą przez Odrę. Rzeka ta, płynąc ku północy, oblewa swymi brzegami ludy germańskie po obu stronach. Za Odrą jednak przeważa język polski.

Miasto to od swego początku rozrosło się dzięki napływowi ludności i zostało wspaniale ozdobione budowlami prywatnymi i publicznymi. Posiada pięknie ozdobione bazyliki, wśród których wyróżnia się katedra pod wezwaniem św. Jana. Jej biskupstwo starsi nazywali złotym — wojny husyckie jednak uczyniły je nędznym. Jan jednak, obecny zwierzchnik kościelny miasta, doktor prawa i znawca różnych nauk, wzbogacił to biskupstwo chwałą i zamożnością.

Posiada również znakomite klasztory: eremitów świętego Augustyna przy kościele św. Doroty, minorytów przy św. Jakubie i świętym Bernardynie, różnych reguł zakonnych. Dominikanów przy św. Wojciechu. Kanoników regularnych w kościele Najświętszej Marii Panny. Premonstratensów przy św. Wincentym za murami miasta. Istnieje tam też kolegiata przy Świętym Krzyżu, spośród których jednak wyróżniają się dwie parafie: przy św. Elżbiecie i przy Marii Magdalenie. Posiada też liczne piękne kościoły: św. Barbary, św. Krzysztofa i św. Łazarza, oraz wiele innych.

Gdy to miasto doznało zmiany panów wskutek chciwości możnowładców — kiedy Eger został zajęty przez Jana, ojca Karola IV, cesarza rzymskiego i króla Czech — wówczas i to miasto wrocławskie zostało opanowane przez Henryka, księcia Śląska. Również Legnica i inne miasta śląskie zostały mu podporządkowane w tej wojnie.

Następnie, gdy w mieście tym panował Wacław — królem Czech był wówczas człowiek ogarniający kraj przez bunt — konsulowie, których władza była pierwsza, zostali wyrzuceni przez okna z ratusza na rynek i padli pod mieczami oraz lancami rozjuszonego tłumu, dając widok przerażający. Sprawców tego czynu cesarz Zygmunt kazał stracić przez ścięcie kilka lat później. Cesarz Zygmunt, sprawując później władzę i pragnąc wytępić herezję, przybył na Boże Narodzenie do Brna (miasta morawskiego) i tam do mieszkańców Pragi, którzy prosili o łaskę, postawił warunek: aby zdjęto łańcuchy i zasuwy z całego miasta i przyjęto swoich urzędników. Praga — zdumione miasto — usłuchała. Gdy dostojnicy królestwa z uniesionymi ku niebu rękami witali przybycie nowego króla, a zarządcy innych miast bez sprzeciwu go przyjmowali, nie ulegało wątpliwości, że cała Bohemia uwolniłaby się od plamy husytyzmu, gdyby Zygmunt skierował się wprost z Brna do Pragi. Lecz skręcił — jak gdyby tak chciał jego los.

Przybył do Wrocławia, stolicy Śląska, gdzie niedługo wcześniej mieszczanie obalili buntowniczo ustanowiony przez Wacława, brata Zygmunta, zarząd miasta. Sprawców tego zamachu kazałby stracić przez ścięcie. Gdy doniesiono o tym w Pradze, obywatele utraciwszy nadzieję na przebaczenie, bojąc się losu Wrocławian, otwarcie zbuntowali się. Skuszony Cencbo, który dowodził zamkiem praskim, rozsyłał po całym królestwie pisma, aby nikt nie ułatwiał Zygmuntowi wstępu, gdyż ten jest wrogiem języka dalmackiego. Nie miał bowiem innej troski jak tylko gubić królestwo — ten, który zastawił starodawne miasto Pruteizów zakonowi, a Brandenburgię oderwał od Korony Czeskiej.

To miasto zatem, poddane władzy Czechów, zostało następnie po wielu wojnach — za wierność — oddane pod panowanie Macieja, króla Węgier. Po jego śmierci znowu przyrzekło posłuszeństwo królestwu czeskiemu (którym obecnie rządzi sławny Władysław, król Węgier i Czech).

Miasto otoczone jest podziwu godnym murem. Od strony, gdzie nie płynie Odra, wykopano głęboką fosę rękami ludzkimi. Mur jest ceglany, zbudowany z taką grubością, że niełatwo go zdobyć żadną maszyną oblężniczą. Na murach liczne wieże, a w stosownych miejscach baszty. Place i drogi publiczne są szerokie, ozdobione ku chwale miasta, ułożone w kształt krzyża, tak że jednakową świetnością zabudowanych domów zachwycają oko. Na bardzo obszernym rynku stoi ratusz z wysoką wieżą, gdzie o godzinie posiłku trębacze odprawiają swoje ćwiczenia muzyczne.

Źródło: Hartmann Schedel, Liber Chronicarum, Norymberga 1493, fol. CCXVI; Schedelsche Weltchronik, Norymberga 1493.

Artukuł powstał z wykorzystaniem AI

  • Andrzej Podrez

    Mieszkam w gminie Wisznia Mała od prawie 20 lat. Od lat obserwuję nierówne traktowanie mieszkańców mniejszych miejscowości, takich jak Wysoki Kościół. Brak realnego dialogu i perspektyw na zmianę, skłonił mnie do stworzenia tej kolejnej, nowej odsłony niniejszego portalu jako miejsca niezależnej analizy działań władz gminy.

    Related Posts

    Pięć pytań do wójta Jakuba Bronowickiego

    Do wójta gminy Wisznia Mała trafił interesujący wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Fundacja Sieć Obywatelska „Razem dla mieszkańców” pyta o pięć spraw, które mogą zainteresować wielu mieszkańców: dalsze losy budowy…

    Czytaj dalej
    Dzwony Pokoju dla Europy – do Polski powróci około 50 zabytkowych dzwonów

    W ostatnim artykule pt. „Zabytkowe dzwony wracają do Bazyliki w Trzebnicy” tylko krótko wspomniałem o projekcie „Dzwony Pokoju dla Europy”, choć to właśnie on umożliwił ten historyczny powrót. Dziś chciałbym…

    Czytaj dalej

    Historia

    Dzwony Pokoju dla Europy – do Polski powróci około 50 zabytkowych dzwonów

    Dzwony Pokoju dla Europy – do Polski powróci około 50 zabytkowych dzwonów

    Zabytkowe dzwony wracają do Bazyliki w Trzebnicy

    Zabytkowe dzwony wracają do Bazyliki w Trzebnicy

    Dzieje Polski na dziesięciu mapach Lucjana Tatomira

    Dzieje Polski na dziesięciu mapach Lucjana Tatomira

    Trzebnica i Wrocław w Kronice Norymberskiej

    Trzebnica i Wrocław w Kronice Norymberskiej

    Henryk Brodaty — najbardziej zasłużony dla Ziemi Trzebnickiej władca z rodu Piastów

    Henryk Brodaty — najbardziej zasłużony dla Ziemi Trzebnickiej władca z rodu Piastów

    Historia polityczna Ziemi Trzebnickiej: Od pierwszych Piastów do odrodzenia samorządu

    Historia polityczna Ziemi Trzebnickiej: Od pierwszych Piastów do odrodzenia samorządu

    Życie świętej Jadwigi, księżnej Śląska

    Życie świętej Jadwigi, księżnej Śląska

    Śląsk na mapie Homanna — Księstwo Oleśnickie na rozdrożu epok

    Śląsk na mapie Homanna — Księstwo Oleśnickie na rozdrożu epok

    Trzeba nic? O pochodzeniu nazwy Trzebnicy – między językiem a legendą

    Trzeba nic? O pochodzeniu nazwy Trzebnicy – między językiem a legendą

    Opowieści z Cerekwicy jako zwierciadło losów mieszkańców powiatu trzebnickiego

    Opowieści z Cerekwicy jako zwierciadło losów mieszkańców powiatu trzebnickiego

    Mapy świadkami historii. Wisznia Mała 1887 i 1937 – od Cesarstwa do III Rzeszy

    Mapy świadkami historii. Wisznia Mała 1887 i 1937 – od Cesarstwa do III Rzeszy

    Historia powiatu trzebnickiego i Ziemi Trzebnickiej 1138-1945r.

    Historia powiatu trzebnickiego i Ziemi Trzebnickiej 1138-1945r.

    Pod naszymi stopami: geologiczna mapa Wiszni Małej z 1926 roku

    Pod naszymi stopami: geologiczna mapa Wiszni Małej z 1926 roku

    Ponad 3000 lat osadnictwa na terenie Gminy Wisznia Mała

    Ponad 3000 lat osadnictwa na terenie Gminy Wisznia Mała

    Opowieść o Wysokim Kościele – wsi zapisanej w krajobrazie

    Opowieść o Wysokim Kościele – wsi zapisanej w krajobrazie

    Piotrkowiczki – od owalnicy do wielodrożnicy

    Piotrkowiczki – od owalnicy do wielodrożnicy

    Między krzyżem a rzeką. Historia Krzyżanowic

    Między krzyżem a rzeką. Historia Krzyżanowic

    Wisznia Mała – historia zapisana w codzienności

    Wisznia Mała – historia zapisana w codzienności

    Tam, gdzie historia nie potrzebuje pomnika – Szewce

    Tam, gdzie historia nie potrzebuje pomnika – Szewce